Dlaczego praca w finansach zniechęca młodych i jak to zmienić?

Praca w finansach daje duże możliwości, ale wielu młodych odpada już po kilku miesiącach. Nie dlatego, że się nie nadają. Najczęściej dlatego, że trafiają do miejsca, które nie daje im wsparcia, struktury i dobrego startu. A to da się zrobić inaczej.

Kiedy słyszę, że ktoś spróbował swoich sił w finansach i to nie było dla niego, to nie myślę, że ta osoba nie nadawała się do tej branży. Uważam, że ktoś ją źle wprowadził, za szybko ocenił albo wrzucił w zadania, do których nie była przygotowana. Sam zawód doradcy finansowego nie odstrasza ludzi tak bardzo, jak robią to źle poukładane początki. A początek w tej branży jest kluczowy. To właśnie wtedy młody człowiek wyrabia sobie opinię o tym, czy praca w finansach jest rozwojem, czy zawodowym koszmarem, czy daje wolność, czy tylko presję, czy buduje pewność siebie, czy raczej ją odbiera.

Dlatego od lat bardzo świadomie buduję zespół w taki sposób, żeby nowa osoba nie była zostawiona sama sobie. Unikam modelu, w którym ktoś usłyszy od przełożonego „masz telefon, masz bazę, działaj”. To droga donikąd. Stawiam na rozwój, który ma sens, wybieram tempo dopasowane indywidualnie do każdego i tworzę środowisko, w którym można uczyć się tego zawodu krok po kroku.

Praca w finansach na starcie nie może przypominać walki o przetrwanie

Wielu młodych ludzi wchodzi do tej branży z dużą energią, ambicją i wiarą, że skoro są pracowici, to szybko sobie poradzą. Problem zaczyna się wtedy, gdy trafiają do miejsca, w którym nikt nie tłumaczy im, jak naprawdę wygląda praca w finansach. Zamiast mentora od razu dostają oczekiwania. Zamiast struktury otrzymują chaos argumentowany „dynamicznym środowiskiem”. A zamiast wsparcia czeka ich rozliczanie z rzeczy, których jeszcze nie zdążyli się nauczyć.

To właśnie w takich warunkach najczęściej młody pracownik rezygnuje z pracy. Nie dlatego, że jest za słaby. Tylko dlatego, że nie dostał szansy, żeby wejść w ten świat mądrze. W moim zespole od początku wychodzę z założenia, że nowa osoba nie ma imponować tempem, tylko zrozumieć fundamenty. Najpierw obserwuje, pyta, uczy się rozmowy z klientem, poznaje standardy pracy i dopiero później bierze coraz większą odpowiedzialność. Stopniowo, krok po kroku uczy się pływać, a nie jest wrzucana na głęboką wodę.

Nie buduję zespołu z ludzi, którzy mają robić wrażenie po dwóch tygodniach. Tworzę go z pracownikami, którzy za dwa lata mają być samodzielni, pewni siebie i jakościowi. To ogromna różnica, która wyjdzie wszystkim na dobre. Firmie, mnie oraz całemu zespołowi.

Na początku potrzebujesz mentora

Nigdy nie chciałem być typowym szefem. Takim, który stoi z boku, patrzy w tabelki i mówi ludziom, co mają robić. Zawsze byłem bliżej modelu partnerstwa niż dystansu.Jeśli ktoś dołącza do mojego zespołu, to ma czuć, że nie dostał tylko miejsca do pracy, ale też przestrzeń do rozwoju. Dlatego tak dużą rolę odgrywa u mnie mentoring.

Praca w finansach to zawód, którego nie da się nauczyć wyłącznie z materiałów czy prezentacji. Tu trzeba usłyszeć rozmowę, zobaczyć reakcję klienta, zrozumieć, dlaczego w jednej sytuacji warto przyspieszyć, a w innej spowolnić proces i dać czas do namysłu. Mentor daje nie tylko wiedzę, ale też poczucie spokoju i kontroli. Pokazuje, że błędy są częścią procesu, a rozwój nie polega na tym, żeby od razu wszystko robić idealnie.

To podejście bardzo mocno łączy się z moją filozofią pracy. Mówię „za mną”, a nie „do boju”. Jeśli chcę, żeby młodzi doradcy pracowali uczciwie, odpowiedzialnie i z myślą o kliencie, muszę to najpierw dostrzec u mnie i u menagerów, którzy ich prowadzą. Więcej o mentoringu w moim zespole przeczytasz tutaj.

Praca w finansach może być wymagająca, ale nie musi być wyniszczająca

Powiem wprost – to nie jest łatwa droga dla każdego. Trzeba umieć wziąć odpowiedzialność, działać samodzielnie, wyciągać wnioski i mieć duże pokłady cierpliwości. Ale jednocześnie wiem, że przy odrobinie chęci możesz połączyć pracę w finansach ze studiami, z innymi obowiązkami i z życiem prywatnym. Da się rozwijać bez sztywnego siedzenia od rana do wieczora. Możesz pracować zadaniowo i jednocześnie bardzo profesjonalnie.

Właśnie tak wygląda to u mnie. Jest elastyczność, ale nie ma przypadkowości. Daję swobodę, ale oczekuję odpowiedzialnego podejścia. Jest kultura doceniania, świętowania małych kroków i budowania atmosfery, w której ludzie chcą się rozwijać, a nie tylko wytrwać do piątku. I to sprawia, że młoda osoba nie musi wybierać między rozwojem a normalnością.

Jeśli myślisz o tym, żeby spróbować swoich sił w tej branży, to nie myśl o tym, czy dasz radę. Zamiast tego zastanów się, czy wybierasz pracę w miejscu, które nauczy Cię tego wymagającego, ale jednocześnie dającego mnóstwo satysfakcji zawodu.

Ja cały czas rekrutuję do swojego zespołu osoby, które chcą wejść do świata finansów mądrze, skutecznie i z realnym wsparciem. Jeśli czujesz, że to może być kierunek dla Ciebie, odezwij się. Porozmawiajmy i zobaczmy, czy wspólnie możemy zbudować coś naprawdę dobrego.

Do przeczytania!

Kamil Wysocki
Tel. 607 385 464
Email: